Kochać, to znaczy pragnąć dla tego kogoś (lub czegoś) wszystkiego co najlepsze, tego co być może sami byśmy chcieli, być może zdrowia, szczęścia, radości, może spokoju. Ale na tym nie koniec. Oznacza to również, że pragniemy tego co najlepsze dla kogoś, bez względu na to, co to dla nas oznacza. Czasem będzie to oznaczało, że kocham, więc pozwalam ci odejść jeśli tak będzie dla ciebie lepiej. Kochać oznacza darzyć miłością i tylko miłością. Mam na myśli sytuację, w której ktoś, będąc zakochanym w kimś doznaje odrzucenia. I nagle okazuje się, że już tego kogoś nie kocha, już ten ktoś jest zły, bo odrzucił propozycję wspólnego spędzania życia.
Mam ochotę rozdzielić dwie kwestie. Jedna to miłość do kogoś, a druga, to tak zwany interes, może pożądanie, może chęć wspólnego życia itd. Zdarza się, że ktoś robi coś nie po naszej myśli, czy jednak mamy przestać go kochać ? Dlatego, że wybrał inną drogę ? Przecież kochaliśmy, a więc zależało nam na szczęściu dla drugiej osoby. Kiedy ktoś odchodzi zostajemy ze smutkiem, z pustką. Minie jakiś czas nim ją wypełnimy miłością do siebie lub do kogoś. Jednak jeśli prawdziwie kochamy, nie kierujemy do tej osoby żalu, złości, strachu, czy nienawiści. Z tymi uczuciami radzimy sobie sami.
Jak ? Kochając siebie.
Jak pokochać siebie ?