Wyobraź sobie, że jesteś w miejscu, w którym drzwi za tobą zamknęły się na 4 spusty i wiesz, że będzie ci bardzo trudno wyjść. Wyobraź sobie, że do tego ktoś, mówi ci, że będzie bardzo cierpiał jeśli wyjdziesz. Albo nawet że zrobi sobie krzywdę jeśli opuścisz to miejsce. Nie bardzo masz się jak ruszyć, jest mało miejsca i daleko do okien. Jak ci jest z taką świadomością ? Czy twoje myśli nie są skupione na wyjściu ? Czy w tej sytuacji czujesz się swobodnie ?
Tak może poczuć się ktoś kto wie, że niby jest kochany, ale warunkowo. Brakuje swobody i wolności.
A teraz wyobraź sobie, że wchodzisz do jasnego dużego pomieszczenia, masz dużo przestrzeni, jest jasno, są duże okna, a drzwi są zawsze otwarte.
W którym pomieszczeniu wolisz przebywać ? W którym posiedzisz dłużej ? W którym z nich czujesz się radośniej, lżej, spokojniej ?
Wniosek: jeśli dajesz prawdziwą miłość – dajesz wolność. Wtedy ktoś kogo do siebie zapraszasz, pobędzie dłużej i będzie bardziej szczęśliwy.
Drugi wniosek: im większe masz serce (pomieszczenie), tym więcej ludzi i na dłużej do ciebie przychodzi. A jeśli odchodzą, pamiętają i są szczęśliwi.