Cześć, to ja, twoje ciało. Chciałem ci powiedzieć, że …..
No właśnie, jak myślisz, co powiedziało by ci twoje ciało, gdyby mogło powiedzieć coś ludzkim głosem ? Ale przecież ono cały czas mówi do nas. Reaguje na wszystko co się dzieje z nami i wokół nas. Jesteśmy jednak nastawieni tylko na odbiór z zewnątrz. Nasze ciało musiałoby teraz wysłać do nas mail lub zadzwonić, żebyśmy się z nim skontaktowali.
Jak traktujesz swoje ciało ?
Dopóki jest zdrowe, nie pamiętasz że w ogóle je masz. Dopiero, kiedy czujesz że coś jest nie tak zaczynasz zwracać na nie uwagę. Czy jednak wsłuchujesz się w nie i wyciągasz wnioski ? Zazwyczaj idziesz po najmniejszej linii oporu, a więc idziesz do apteki po ostatnio reklamowany specyfik. Radzisz się sąsiadki, kolegi w pracy, ale nie zastanawiasz się dlaczego się źle czujesz. Decydujesz się na terapię, jednak często w trakcie zmieniasz zdanie i przerywasz. Może akupunktura, może tleno-terapia, albo jakieś naświetlania? I tak chodzisz od lekarza do lekarza, od jednego terapeuty do drugiego, bo może ten drugi jest lepszy, bo ktoś go polecał, bo jemu pomógł. Czy nie wygląda to jakbyś był walczył ze swoim ciałem o to jak szybko je usprawnisz do dalszego działania ? Jak długo chodzisz z bolącym kręgosłupem zanim się nim zajmiesz ? No dobrze, kupiłeś maść, poszedłeś na masaż, a czy pomyślałeś dlaczego cię boli i jak temu zaradzić na przyszłość ? czy zadbałeś o swój relaks i odpoczynek ?
Twój największy przyjaciel – ciało.
Masz je od samego początku i będzie z tobą do końca życia. Jest z tobą zawsze i wszędzie. Nigdy cię nie zostawi, nie opuści, nie zdradzi. Zawsze mówi ci prawdę na twój temat. Znasz lepszego przyjaciela ?
Dlaczego więc traktujesz swojego najlepszego przyjaciela jakby go nie było i jesteś zły, kiedy przypomina ci o sobie ? Masz wybór – swoje ciało możesz ignorować lub współpracować z nim. Pierwsza droga jest krótka. Organizm zawsze upomni się o uwagę. Jeśli nie zwrócisz jej na początku, będzie dawało coraz mocniejsze sygnały. Dalsza ignorancja doprowadzi do tego że wylądujesz w szpitalu i będziesz się dziwił dlaczego. Druga droga to obserwacja i wyciąganie wniosków. Jeśli się przeziębiłeś, pomyśl, czy nie jesteś przemęczony, może należy zaplanować odpoczynek ?
Powrót do równowagi.
Jeśli zdałeś sobie sprawę z tego, że twój organizm ma ci służyć do końca życia i lepiej będzie zachować go w dobrej kondycji zacznij go słuchać. Czego on potrzebuje ? Przede wszystkim twojej uwagi i troski. Zacznij zwracać uwagę na to co jesz, co pijesz, ile pracujesz i ile odpoczywasz. Popatrz na swój organizm, on właśnie w tym momencie pokazuje ci czego potrzebujesz. Może trochę się zaniedbałeś i przydałaby się jakaś terapia, jakieś oczyszczanie, dieta, ćwiczenia, medytacja, a może ogólna zmiana trybu życia. Teraz zaufaj sobie, swojemu ciału, uzbrój się w cierpliwość i podejmij działania.
Czasami powrót do równowagi oznacza duże zmiany. Przygotuj się na nie. Twój obecny stan zdrowia to efekt wielu lat życia, ciekawe, że większość ludzi o tym zapomina i oczekują zmian natychmiast.
Weź odpowiedzialność za swoje ciało i swoje zdrowie
Za twój stan zdrowia odpowiadasz przede wszystkim ty sam. Za powrót do równowagi też musisz wziąć pełną odpowiedzialność. Przenoszenie jej na kogokolwiek innego może się czasem skończyć rozczarowaniem. Lekarz nie jest wróżką ani magiem. Terapeuta pomoże, jeśli ty sobie na to pozwolisz. Kiedy masz w sobie przekonanie, że „to już ten wiek”, albo „to po rodzicach i nie da się z tym nic zrobić”, zapewne masz rację. Masz w życiu to w co wierzysz.
Z drugiej strony, kiedy wiesz, że od ciebie zależy to czy będziesz zdrowy, silny i zrównoważony, wystarczy że podejmiesz odpowiednie działania i utrzymasz wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokochaj siebie
Dlaczego warto kochać siebie i swoje ciało ?
Przede wszystkim dlatego, że jest ci najbliższe. Również dlatego ze miłość powraca i twoje ciało odwdzięczy się w postaci dobrego zdrowia i siły. Zapewne słyszałeś nie raz, że zmiany należy zacząć od siebie. Obdaruj więc swoje ciało miłością i zobacz jak wspaniale reaguje.
Poczuj w sobie tą energię. Jeśli kochasz kogoś lub jakieś zwierzątko, wzbudź to samo uczucie do siebie. Zacznij kochać wszystko co należy do ciebie, a więc swoje nogi, głowę, swoje dolegliwości, swój wygląd. Wiem, to może być trudne. Możesz powiedzieć, że nie chcesz kochać swojego wyglądu, bo ci się nie podoba. Tylko czy to coś zmieni ? Na swój wizerunek pracowałeś przez wiele lat, jest efektem twoich myśli, uczuć i decyzji jakie podejmowałeś. Czy brak akceptacji spowoduje że twoje ciało zmieni się na ładniejsze ? Raczej nie. Znów masz wybór, możesz walczyć lub pokochać. Możesz też tolerować, jest to jakiś kompromis, jakieś wyjście. Myślę jednak że byle jakie i nie dające komfortu. Kochanie siebie z pewnością przyniesie pozytywne rezultaty i jestem pewien że mogą cię zaskoczyć. Kochaj siebie jak najukochańszą osobę, dbaj o dobre jedzenie, o spokój, relaks, odpoczynek, rób sobie prezenty.
Zacznij się ze sobą kontaktować. Stań przed lustrem i powiedz do swojego odbicia: „Kocham Cię”. Wiem, może być trudne, ale próbuj. Niech stanie się to codziennością. Niech twoje ciało wie że jest kochane. To najlepsza terapia i najlepsza profilaktyka. Miłość to potężną energią i wzbudzanie jej w sobie będzie zauważalne nie tylko wewnątrz ale i na zewnątrz. Możesz zacząć już teraz, w tym momencie. Powiedz do siebie – kocham cię i uśmiechnij się do siebie.